Po serii spotkań bez porażki, Zagłębie zaznało dzisiaj smaku przegranej. W rozegranym w Łodzi meczu tamtejszy Widzew pokonał naszą drużynę 2:0.
Już w pierwszej minucie prowadzenie mogli objąć nasi piłkarze jednak piękny strzał Zbigniewa Grzybowskiego z 2 metrów obronił Robakiewicz. Potem inicjatywę przejął Widzew. W 11 minucie po dośrodkowaniu Zająca piłkę do siatki skierował Emmanuel Ekwueme.
Drugi raz do siatki łodzianie trafili w 39 minucie, z tym, że gola Bartosza Ślusarskiego sędzia Mirosław Ryszka z Warszawy nie uznał, dopatrując się spalonego. Ślusarski jednak w tym spotkaniu gola zdobył. W 90 minucie po strzale Morawskiego piłkę odbił bramkarz Jędrzej Kędziora, do piłki dopadł napastnik Widzewa i posłał futbolówkę do siatki. Jeszcze kilka chwil później gola mógł zdobyć Michał Stasiak, ale po jego strzale piłka minimalnie minęła słupek. (na podstawie relacji Tomasza Andrzejewskiego z www.widzew.pl)